Urok fotografii analogowej, czyli kto jeszcze powiększa zdjęcia w ciemni?

1 comment

  
 Fotografia: Darkroom in use


Moim zdaniem fotografia analogowa to sztuka. Sztuka, która wprowadza magiczny klimat. Nie ma możliwości cykania 200 zdjęć i wybrania najlepszych.  Trzeba wytężyć wszystkie swoje zmysły, aby wykorzystać rolkę 36 klatek jak najlepiej. W ciemni dopiero można ujrzeć efekt naszych starań. Ta ekscytacja, kiedy po praz pierwszy możemy zobaczyć to, co udało nam się uchwycić, moim zdaniem jest cudowna. Na uczelni miąłem zajęcia z ciemni i bardzo mi się podobały. Wiem jedno - na pewno kiedyś będę z tego korzystał. Już mam w domu aparaty analogowe i powiększalnik. Teraz tylko akcesoria i chemia. Z wielką chęcią rozpocznę przygodę z ciemnią.   

Poniżej fragment artykułu na temat fotografii analogowej, jej opis i ciekawostki. Poniżej link do artykułu.

Jak to jest teraz ?
Dziś, kiedy pytam pana Tomasza, kto odwiedza jego laboratorium, żeby wykonać odbitkę w ciemni, odpowiada, że klientów można podzielić na trzy grupy. Pierwszą są artyści fotograficy, którzy chcą mieć powiększenia wykonane od początku do końca metodą analogową.



Są to zwykłe osoby, które uczyły się fotografii, zanim jeszcze nastała cyfra. Są to więc osoby starsze.

Ale nie brakuje też młodych. To druga grupa osób, które próbują iść pod prąd:



Oni wyrośli w czasach cyfry i świetnie się nią posługują, ale mają już dość pstrykactwa, chcą się wyróżnić, postawić na indywidualność i niepowtarzalność, którą daje praca w ciemni.




ŹRÓDŁO:/fotoblogia.pl/

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz: